Barcelona
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Gdy po sześciu miesiącach budowy rozebrano rusztowania, szacownych barcelońskich mieszczan omal nie poraziła apopleksja. Przed ich oczami, w centrum nowego miasta wznosiła się olbrzymia budowla, której fasada przypominała stromą, skalną ścianę ze śladami oddziaływania morskich przypływów. Każde z pięciu pięter fantazyjnej „Casa Mila”, kamienicy poświęconej Najświętszej Marii Pannie Różańcowej, symbolizować miało jedną z tajemnic różańca. Balkony ozdobiono barierkami kutymi z żelaza na kształt górskich roślin.
Wejścia ze szklanymi drzwiami przypominają otwory jaskiń. Na dachu osobliwej budowli, obok fantazyjnie dekorowanych kominów, znajduje się także zdobiona mozaiką parkowa ławka. W 1910 r. w Barcelonie nikt nie musiał pytać dla kogo architekt przeznaczył to miejsce do siedzenia na takiej wysokości. Antonio Gaudi v Cornet (1852-1926) już wcześniej zasłynął projektując utopijne budowle wywołujące niezatarte wrażenie. Uważany był za ekscentryka o znanych powszechnie ciągotach do mistycyzmu. A jednak kształtem „Casa Mila” najważniejszy przykład katalońskiej secesji – wywołał poruszenie w kręgach barcelońskiej burżuazji. Budowla, z powodu silnie porowatej, naturalnej struktury fasady, ochrzczona pogardliwie mianem „Pedrera” (kamieniołom), szybko stała się ulubionym obiektem drwin karykaturzystów. Odważnie zaprojektowany kompleks mieszkalny przy Passeig de Gracia, obok parku Guell, należy do najwybitniejszych pomników stylu Art Nouveau w dzielnicy Eixample. Barceloński „Ouadrat d’or” zawiera prawdopodobnie największy zbiór budowli secesyjnych w Europie. W 1860 r., za otoczonym częściowo murem, historycznym centrum „Barrio Gótico” z jego ciasnymi uliczkami, zaczęła powstawać na planie szachownicy, zamierzona na wielką skalę dzielnica mieszkaniowa. Portowe miasto, liczące sobie 2000 lat historii, zerwało w końcu krępujący je ciasny gorset. Protestując przeciw ściśle racjonalnemu duchowi i brakowi polotu nowej dzielnicy, Barcelończycy już wkrótce zaczęli budować nieco swawolne w formie budynki mieszkalne w stylu historyzmu. Nigdzie też kierunek ten, który miał przełamać dopiero Gaudi, nie pozostawił tylu dzieł, co w Katalonii, hiszpańskim ,,moście do Europy”.

Gaudi stał się wkrótce, obok Lluisa Do-menecha i Montanera, autora Palau de la Musica, najbardziej wziętym architektem miasta nad Morzem Śródziemnym. Na przełomie stuleci dostał od bankiera Eusebio Guella zlecenie, by projektując park i modelowe osiedle robotnicze, Colonia Giiell, nadać nowy kształt całemu górnemu miastu. W centrum kompleksu architekt zaplanował zadaszony plac targowy, nazwany „Sala de les Cent Colum-nes”, od stu doryckich kolumn, na których spoczywał dach pofalowanej, dekorowanej mozaikami hali. Obok ław do siedzenia, wyłożonych fantazyjnymi mozaikami i fragmentami kafli, na kształt serpentyny wije się w bajecznym krajobrazie droga dla pieszych, przez mosty, aż do wyjścia przy La Farigola. Charakter dwu pawilonów przy zachodnim wejściu wyznaczają dziwaczne kształty i barwne dachy. W pobliżu otoczonych platanami terenów spacerowych już w 1889 r. Antonio Gaudi stworzył pałac Giiell o rewolucyjnym, jak na tamte czasy, kształcie. Walcząc z liniami prostymi i prostopadłościennymi bryłami, mistrz zaproponował plastyczną fasadę, paraboliczne łuki bramy wejściowej i pofalowane jej ramy. Tylko wyeksponowana w Piano Nobile trybuna przełamuje modelowaną w utopijne kształt) powierzchnię fasady pałacu. Dach dziele architektury, w którym mieści się dziś Museu de les Arts de l’Espectacle (muzeum teatru), Gaudi ukoronował ogródem i spiczastymi kominami, wykończonym techniką treneadis, polegającą na wykładaniu powierzchni różnorodnie uformowanymi fragmentami ceramiki.

Dziedzictwo barcelońskiej secesji za wdzięczą wzorcową wręcz renowację japońskim turystom. Mieszkańcy Barcelony przez dziesięciolecia spokojnie obserwowali postępujące stopniowo niszczeni cennych budowli. To turyści z Dalekiego Wschodu docenili jedyny w swoim rodzaju urok mistrzowskich dzieł architektury które uznano w 1952 r. za pomnik historii Sam mistrz zginął w tragicznym wypad ku w 1926 r. Potrącony przez tramwaj skromnie ubrany, przez nikogo nie rozpoznany zmarł wskutek odniesionych ran n: oddziale dla ubogich szpitala de Sant Pau i de la Santa Creu. Pochowano go w kryp cię katedry Sagrada Familia, której budowę rozpoczęto w 1883 r. i nie zakończono do dnia dzisiejszego.