Parasol

Cóż, piękną jesień mamy tej zimy. Zamiast śniegu coraz częściej pada deszcz. Generalnie mieszkamy w takiej szerokości geograficznej, że przejściowe pory roku jak wiosna i jesień zdążyły nas już przyzwyczaić do obfitych opadów. Stad też nawyk noszenia ze sobą parasola. Przedmiot zdawać by się mogło zbędny, gdy mamy kaptur i płaszcz, ponadto często będący zagubionym. Niemniej parasol ma ciekawą historię i pierwszy raz używany był w Egipcie ok. 4000 lat temu. Potem parasol z natłuszczonego papieru służył Chińczykom, aż do momenty gdy Grecy spopularyzowali go w Europie. Funkcją parasola była ochrona przed Słońcem, deszczem i śniegiem. Popularny na dworkach francuskich i angielskich. Dziś parasol ma być jak najmniejszy, składany, wygodny i solidny. Niestety czasami trudno to osiągnąć chcąc połączyć 3 w jednym. Jak składany i jak najmniejszy to najczęściej byle jaki, a nie o to tutaj idzie. Solidny parasol, pełen wdzięku i gracji to prawdziwe dzieło sztuki.